Podział majątku po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej
4 lipca 2017

Stosownie do treści art. 567 § 3 w zw. z art. 684 k.p.c. obowiązkiem sądu w sprawie o podział majątku wspólnego jest ustalenie składu i wartości majątku podlegającego podziałowi. Sąd czyni to z urzędu. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że sąd może dzielić jedynie aktywa i nie może dokonywać podziału i rozliczenia niespłaconych długów, które obciążają małżonków. W  postanowieniu składu 7 sędziów z dnia 05 grudnia 1978 roku (sygn. akt III CRN 194/78) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że długów zaciągniętych przez oboje małżonków nie można rozliczać przy podziale majątku wspólnego, ponieważ mimo takiego podziału dług nadal istnieje, a przerzucenie go na jednego tylko z małżonków naruszałoby prawa wierzycieli.

W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się, że przy określaniu wartości nieruchomości należy uwzględnić jej wartość rynkową (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 1998 roku, I CKN 489/97), natomiast sporne jest czy wartość tę należy określić z uwzględnieniem obciążenia hipoteką zabezpieczającą wierzytelność z tytułu kredytu zaciągniętego przez byłych małżonków czy też bez obciążenia prawnorzeczowego.

W postanowieniu z dnia 05 października 2000 roku (II CKN 611/99) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że w sprawie o podział majątku wspólnego sąd ustala wartość nieruchomości przy uwzględnieniu jej obciążenia hipotecznego. Analogiczne stanowisko Sąd Najwyższy zajął w postanowieniu z dnia 5 października 2000 roku (II CKN 611/99), postanowieniu dnia 29 września 2004 roku ( sygn. akt II CK 538/03), postanowieniu z dnia 26 listopada 2009 roku (III CZP 103/09). Sąd Najwyższy przyjął wówczas, że przy szacowaniu składników majątku wspólnego należy uwzględnić obciążenie zmieniające rzeczywistą wartość tych składników, w szczególności hipotekę, za którą odpowiedzialność ponosi każdorazowy właściciel nieruchomości.

Zupełnie inną kwestią jest natomiast ustalenie wartości przedmiotów wchodzących w skład majątku wspólnego. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 września 2004 roku stwierdził, że „przy szacowaniu składników majątku wspólnego należy uwzględnić obciążenie zmieniające rzeczywistą wartość tych składników majątkowych, w szczególności obciążenie o charakterze prawnorzeczowym, za które ponosi odpowiedzialność każdorazowy właściciel nieruchomości, zwłaszcza obciążenie hipoteką i prawami dożywocia. Wartość takich obciążeń odlicza się zarówno przy ustalaniu składników majątku wspólnego, jak i przy zaliczeniu wartości przyznanej jednemu z małżonków nieruchomości na poczet przysługującego mu udziału w majątku wspólnym”. Następnie Sąd Najwyższy w postanowieniu wydanym w dniu 21 stycznia 2010 roku (I CSK 205/09) przyjął, że „wartość lokalu, będącego przedmiotem podziału w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami, powinna być ustalona przy uwzględnieniu hipoteki obciążającej ten lokal Stanowisko to znalazło potwierdzenie również w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2011 roku (I CSK 661/10) i w postanowieniu z dnia 26 października 2011 roku ( I CSK 41/11).

Zupełnie odmienne stanowisko, stanowiące wyłom w praktyce orzeczniczej zaprezentował Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 stycznia 20017 roku ( I CSK 54/16) gdzie przyjął, że „jeśli dług zaciągnięty przez jedno z małżonków w czasie trwania wspólności ustawowej został zużyty na majątek wspólny i spłacony w okresie pomiędzy ustaniem wspólności a podziałem majątku wspólnego, to tak spłacona należność przestaje być długiem i przekształca się w roszczenie o zwrot nakładów na rzecz tego małżonka, który dokonał zapłaty. Roszczenie takie podlega rozliczeniu na podstawie art. 45 i 46 k.r.o. Tego rodzaju rozliczeń, dotyczących długów spłaconych do dnia prawomocnego podziału majątku, dotyczy art. 618 § 3 k.p.c. Nie znajduje on natomiast zastosowania w przypadku spłaty po podziale majątku przez jednego z małżonków – długu ciążącego nadal na obojgu małżonkach jako dłużnikach solidarnych. Mimo bowiem ustania wspólności ustawowej, małżonkowie pozostają nadal dłużnikami osobistymi, a ich sytuację regulują przepisy kodeksu cywilnego o zobowiązanych solidarnych”. Oznacza to, że przy szacowaniu wartości przedmiotów podlegających podziałowi, zwłaszcza nieruchomości nie powinno uwzględniać się obciążeń prawnorzeczowych, w tym hipoteki.

Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 27 lutego 2019 roku (sygn. akt III CZP 30/18) potwierdził, że artykuł 618 § 3 k.p.c. nie wyłącza dochodzenia między małżonkami roszczenia o zwrot kwoty zobowiązania zabezpieczonego hipoteką, spłaconego przez jednego z nich po uprawomocnieniu się postanowienia o podziale majątku wspólnego i zdaje się, że tym samym przychylił się do stanowiska, iż przy podziale majątku nie powinno uwzględniać się obciążenia hipotecznego.